Lech Dyblik pojawił się nie tylko jako aktor, ale przede wszystkim jako człowiek z bogatą, barwną historią. Opowiadał o swoim życiu z typową dla siebie szczerością i spokojem — trochę z dystansem, trochę z humorem, a trochę z nutą życiowej refleksji. Jego opowieści często łączyły wspomnienia z planów filmowych, historie z dawnych lat oraz doświadczenia, które ukształtowały go jako artystę i człowieka.
Całość przeplatał piosenkami — prostymi, pełnymi emocji, często inspirowanymi rosyjską pieśnią uliczną, którą tak lubi. Śpiewał naturalnie, bez patosu, tak jakby siedział przy stole razem z gośćmi. Dzięki temu atmosfera stała się jeszcze bardziej intymna i prawdziwa.
Recital miał w sobie to, co charakterystyczne dla Dyblika: autentyczność, spokój i ogromną życzliwość wobec ludzi. Publiczność mogła nie tylko posłuchać artysty, ale wręcz spotkać się z nim — wysłuchać, jak mówi i śpiewa, ale też jak dzieli się kawałkiem samego siebie.


